W misce umieść 600 gramów twarogu mielonego (najlepiej półtłusty, gęsty) oraz trzy łyżki śmietany kwaśnej 18 %, czyli około 90 gramów śmietany. Sprawdzi się też śmietana 12 %.
W mniejszej misce umieść cztery żółtka średnich jajek, czyli do 80 gramów żółtek oraz 100 gramów cukru drobnego lub też cukru pudru. Białka warto wykorzystać do zrobienia blatów pod tort bezowy. Żółtka z cukrem ucieraj przez kilka minut na jasny puch. Najlepszy będzie do tego mikser. Do twarogu ze śmietaną wlej słodki puch z żółtek i cukru.
Porada: Część zwykłego cukru można zamienić na cukier wanilinowy lub domowy cukier waniliowy. Sprawdzi się też erytrol.
Możesz wymieszać lub zmiksować razem twaróg, śmietanę i żółtka z cukrem. Na koniec do miski wsyp też całe 500 gramów mąki pszennej tortowej oraz po łyżeczce sody oczyszczonej i proszku do pieczenia. Całość mieszaj, aż wszystkie składniki się połączą. Ciasto będzie gęste i klejące. Ja mieszam je dłonią. Na koniec dodaj jeszcze łyżkę spirytusu (ewentualnie wódki, octu lub soku z cytryny) i raz jeszcze zamieszaj ciasto.
Porada: Mąkę z proszkiem i sodą można wymieszać wcześniej razem w osobnym naczyniu, np. przy pomocy rózgi kuchennej.
Przygotuj sobie średniej wielości garnek lub szerszą i głębszą patelnię. Wlej do niego około 500-700 ml świeżego oleju roślinnego o wysokiej temperaturze dymienia. Zacznij nagrzewać olej. Ustaw średnią moc palnika i cierpliwie czekaj, aż garnek z olejem nagrzeje się do temperatury nie wyższej niż 175 stopni. Jeśli masz termometr cukierniczy, to gorąco polecam go użyć. Jeśli nie masz termometru, to koniecznie uzbrój się w cierpliwość i podgrzewaj olej na średniej mocy palnika przez kilka lub nawet kilkanaście minut. Olej będzie idealnie gorący, jeśli kawałek ciasta "rzucony" do oleju od razu wypłynie i zacznie się mocno smażyć. Ciasto może już ładnie skwierczeć przy temperaturze 140 stopni, wiec nie tak łatwo jest zorientować się w temperaturze. Warto więc poczekać trochę dłużej lub zaopatrzyć się w termometr, który może się w przyszłości przydać przy smażeniu pączków lub faworków.
Stolnicę lub dużą drewnianą deskę oprósz mąką. Ciasto na oponki umieść na desce i podziel na kilka części. Jeden kawałek rozwałkuj na grubość około 1-1,5 cm. Wykrawaczką do ciastek o średnicy około 6 cm wycinaj koła (możesz też użyć szklanki) Mniejszą wykrawaczką wycinaj środek (można użyć małego kieliszka).
Gotową serię oponek kładź na dobrze nagrzany olej. Po około 40 sekundach oponki powinny być już rumiane od spodu. Powinny też sporo urosnąć. Przy pomocy szczypiec przewróć je na drugą stronę i smaż około 30 sekund. Jeśli oponki za szybko się rumienią zmniejsz moc palnika.
Smażąc kolejne serie szykuj ciasto pod następne oponki. Na początek warto przygotować sobie kilka serii oponek, ponieważ smaży się je błyskawicznie. Pamiętaj o podsypywaniu mąką ciasta przed wałkowaniem. Ciasto jest bowiem lepiące. Swoje oponki po wyjęciu z garnka układałam na ręczniku papierowym. Możesz też smażyć jednocześnie oponki wraz z kółeczkami, które wycinasz ze środka. Polecam też wycinać same krążki i smażyć okrągłe pączki. Tym razem wyszło mi łącznie równo 56 oponek serowych.
Przestudzone oponki oprósz cukrem pudrem lub oblej domowym
lukrem.
Dodane: 2025-02-28 07:53:44